Nie mogą przełamać serii porażek

Siatkarze Ślepska Malow Suwałki nie mogą przełamać serii porażek

Biało-niebiescy przegrali z Treflem Gdańsk 1:3 (20:25, 25:22, 16:25, 18:25), nawiązując bezpośredni kontakt z rywalami tylko w drugim secie. MVP, czyli najlepszym zawodnikiem spotkania, został Mikołaj Sawicki, przyjmujący Gdańskich Lwów. Po stronie Ślepska Malow Suwałki, zdaniem komisarza zawodów, najlepiej zaprezentował się Bartosz Filipiak.

Gdańszczanie dominowali na boisku, oddając podopiecznym trenerom Dominika Kwapisiewicza tylko jedną partię. Pierwszy set rozpoczął się od świetnej gry w ofensywie gospodarzy, którzy szybko objęli prowadzenie, kontrolując wydarzenia na boisku. Mimo starań biało-niebieskich, nie udało im się odrobić strat, a Trefl Gdańsk pewnie wygrał pierwszą partię 25:20. Druga część meczu była bardziej wyrównana, jednak zawodnicy Ślepska Malow Suwałki zdołali przechylić decydujące momenty na swoją korzyść i doprowadzając do remisu w setach. Trzecia partia rozpoczęła się podobnie jak poprzednia – z gospodarzami prowadzącymi grę i stopniowo powiększającymi swoją przewagę. Pomimo prób suwalczan Trefl Gdańsk utrzymał pełną kontrolę nad meczem i wygrał seta 25:16. Warto zwrócić uwagę na świetną grę w bloku i obronie gospodarzy, którzy bronili swojej strony boiska niczym twierdzy. Ostatni set również należał do drużyny prowadzonej przez trenera Igora Juricicia, która szybko objęła prowadzenie i utrzymała je do końca, zwyciężając 25:18.

Pomeczowy komentarz Bartosza Filipiaka, kapitana i atakującego Ślepska Malow Suwałki

Trefl Gdańsk – Ślepsk Malow Suwałki 3:1 (25:20, 22:25, 25:16, 25:18)

Składy zespołów:

Trefl Gdańsk: Martinez (10), Niemiec (8), Kampa (4), Urbanowicz (11), Sawicki (21), Sasak (19), Koykka (libero) oraz Orczyk, Czerwiński (1), Pruszkowski (libero).
Ślepsk Malow Suwałki: Sanchez, Stajer (5), Filipiak (19), Stern (2), Halaba (9), Macyra (9), Czunkiewicz (libero) oraz Żakieta (1), Firszt (7), Buculjević (1), Kaciczak.

—  Daniel BobrowskiBiuro Prasowe Ślepsk Malow Suwałki  —

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *